Temat Ukrainy, uchodźców wojennych oraz wzajemnych relacji polsko-ukraińskich od dłuższego czasu jest jednym z najważniejszych w polskiej przestrzeni internetowej. Od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, kiedy do Polski trafiła bezprecedensowa fala uchodźców, wizerunek migrantów z Ukrainy stał się głównym celem dla twórców dezinformacji, manipulacji i fake newsów. Codziennie w mediach społecznościowych pojawiają się dziesiątki postów, które pod pozorem rzekomego ujawniania prawdy o Ukraińcach, mają za zadanie wywołać w nas konkretne, negatywne emocje: strach, złość, obrzydzenie czy poczucie niesprawiedliwości. W ramach programu Dismis postanowiliśmy podjąć się analizy w tym obszarze tematycznym z ostatnich miesięcy.
Wpływ dezinformacji na wizerunek Ukraińców w mediach to proces, który ewoluował od spontanicznych, emocjonalnych wpisów do systematycznych kampanii mających na celu wywołanie głębokiej niechęci społecznej. Zespół wolontariuszy Instytutu Dyskursu i Dialogu wziął pod lupę głównie najpopularniejsze platformy społecznościowe: X (dawniej Twitter), Facebook oraz YouTube, dokonując analiz wielu pojawiających się tam materiałów.
Kim byli autorzy dezinformujących wpisów? Analiza pokazuje pełen przekrój cyfrowego świata: od profili pod fikcyjnymi nazwiskami i całkowicie anonimowych kont (takich jak Ministerstwo Prawdy, Codziennik z Mordoru czy NieDlaLewactwa), przez publiczne strony o charakterze politycznym (np. Konfederacja), aż po konta osób publicznych i influencerów działających pod własnym nazwiskiem (m.in. Aleksandra Fedorska czy Tomasz Maciejczuk).
Wyniki tych analiz są jednoznaczne. Współczesna dezinformacja wycelowana w Ukraińców rzadko posługuje się prostym, łatwym do wykrycia kłamstwem. Znacznie częściej jest to wyrafinowana operacja psychologiczna, która wykorzystuje niedomówienia, selektywne wybieranie faktów oraz celowe wycinanie kontekstu z prawdziwych wydarzeń.
Dezinformacja nie ma na celu przekonania nas do konkretnych, logicznych argumentów. Jej podstawowym zadaniem jest zarządzanie emocjami odbiorcy – stałe utrzymywanie go w stanie wzburzenia, lęku, obrzydzenia lub gniewu. Gdy logiczne myślenie zostaje wyłączone przez silny impuls emocjonalny, stajemy się podatni na polaryzację i zaczynamy bezkrytycznie przekazywać fałszywe treści dalej.
W dalszej części tekstu bierzemy pod lupę cztery najpopularniejsze narracje oraz techniki manipulacji i na konkretnych przykładach z sieci pokazujemy, jak to wszystko działa w praktyce.
Ekstrapolacja, czyli manipulacja wielką liczbą i odpowiedzialność zbiorowa
Ta technika bazuje na błędzie poznawczym zwanym heurystyką dostępności[1]. Polega na wzięciu odosobnionego i często celowo przejaskrawionego incydentu z udziałem jednego obywatela Ukrainy i przedstawieniu go jako powszechnej, kulturowej reguły rządzącej całą społecznością.
Manipulatorzy celowo używają liczby mnogiej („tak robią Ukraińcy”, „mają to w genach”) oraz brutalnego, odzierającego z godności języka. Celem jest stworzenie wrażenia, że każdy uchodźca lub migrant stanowi bezpośrednie zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa Polaków.
Przykłady z analiz
Wykorzystywanie pojedynczych przestępstw do budowania mitu o „fali ukraińskiej przestępczości
Na platformie X profil Artur BRUNO Wszechpolski opublikował alarmujący wpis[2], w którym podał statystykę: „Przestępczość Ukraińców w Polsce wzrosła o 21 procent w skali roku”. Autor opatrzył tę liczbę niezwykle emocjonalnym komentarzem, atakującym zarówno migrantów, jak i Polaków wspierających uchodźców: „To oczywiście nie dotrze do pustych łbów fajnopolactwa zaczadzonego miłością do przybyszów z banderowsko nazistowskiej antypolskiej 🇺🇦, które urządza wiece poparcia dla tych rzekomo prześladowanych przybyszów”.
To podręcznikowy przykład manipulacji statystyką w celu zniekształcenia wizerunku całej narodowości. Autor celowo podał suchy wzrost procentowy całkowicie zatajając kluczowe dane i tło policyjne. Po pierwsze, w oficjalnych raportach Komendy Głównej Policji widać, że mimo wzrostu liczby niektórych zdarzeń, obywatele Ukrainy stanowią zaledwie około 3% odsetka wszystkich sprawców przestępstw w Polsce[3], co przy wielomilionowej społeczności jest wskaźnikiem marginalnym. Statystycznie wśród Ukraińców podejrzane o przestępstwo są 3 osoby na 1000, wśród Polaków – 4 na 1000. Po drugie, zatajono fakt, że zdecydowana większość tych spraw to pospolite wykroczenia i przestępstwa drogowe (np. jazda pod wpływem alkoholu) lub bójki, a nie brutalne akty terroryzowania Polaków, jak sugeruje agresywny ton wpisu. Oficjalne statystyki policyjne za pierwsze półrocze wyraźnie pokazały wręcz ogólny spadek liczby cudzoziemców podejrzanych o przestępstwa w Polsce (z 9333 do 8451 osób)[4]. Wyrwany z kontekstu wskaźnik posłużył do dehumanizacji uchodźców i przedstawienia ich jako „zbrodniarzy i nazistów”.
Kanadyjska agresja przypisana Ukraińcom w Polsce
Konto o nazwie Łukasz. 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🫡 udostępniło na platformie X drastyczne nagranie, na którym agresywny mężczyzna kopie w drzwi autobusu miejskiego, a przed wyjściem pluje prosto w twarz kierowcy. Wpis został opatrzony jednoznacznym tytułem: „pijany obywatel Ukr demoluje autobus i pluje na kierowcę”. Autor wykorzystał to jako pretekst do sformułowania wniosku, że Ukraińcy drastycznie różnią się kulturowo od Polaków, nie potrafią dostosować się do podstawowych norm społecznych i należy uruchomić mechanizmy masowej deportacji[5].
To klasyczny przypadek dezinformacji poprzez użycie nagrania o zupełnie innym kontekście. Drobiazgowa analiza (m.in. za pomocą wstecznego wyszukiwania obrazem kadrów wideo) wykazała, że film ten nie został nagrany w Polsce, nie pochodzi z okresu kryzysu uchodźczego i nie przedstawia obywatela Ukrainy. Sytuacja miała miejsce w październiku 2019 roku w Kanadzie[6] (miejscowość Burnaby w Kolumbii Brytyjskiej) i dotyczyła pasażera tamtejszych linii TransLink. Autor wykorzystał barierę językową i brak widocznych napisów w kadrze, aby przypisać kanadyjski incydent kryminalny społeczności ukraińskiej w Polsce w celu wywołania obrzydzenia i gniewu.
Dezinformacja instytucjonalna, prawna i suwerennościowa
Ta technika uderza w strukturę państwową na poziomie systemowym. Nie skupia się na zachowaniu pojedynczych ludzi, lecz na prawnym i politycznym aspekcie obecności migrantów. Wykorzystuje lęk przed utratą kontroli nad własnym krajem i bazuje na spiskowej teorii mówiącej o planowej, cichej wymianie elit lub przekształceniu państwa w hybrydowy twór (tzw. „Ukropolin”).
Co charakterystyczne, ta narracja uderza symetrycznie w Ukraińców (jako wrogich uzurpatorów) oraz w polskie władze (jako bezradne, uległe lub wręcz przekupione przez obce służby).
Przykłady z analiz
Strach przed „ukraińską partią” w polskim parlamencie
Marcin Nowicki na platformie X udostępnił alarmujące grafiki przedstawiające mapę Polski z wklejoną flagą i herbem Ukrainy. Wpisy opatrzone były krzyczącymi nagłówkami: „UWAGA! UKRAIŃCY ZAKŁADAJĄ WŁASNĄ PARTIĘ W POLSCE. Czy to jeszcze jest Polska? Czy już ukropolin?”. Autor twierdził, że powstanie takiej formacji jest już pewne i doprowadzi do sytuacji, w której w Sejmie zasiądą ukraińscy posłowie dbający wyłącznie o interesy Kijowa[7].
Ta narracja w pełni ignoruje fundamenty polskiego systemu konstytucyjnego. Zgodnie z art. 62 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej[8] oraz art. 10 Kodeksu Wyborczego[9], czynne i bierne prawo wyborcze w wyborach parlamentarnych przysługuje wyłącznie obywatelom polskim. Ponadto, zgodnie z art. 2 Ustawy o partiach politycznych, członkami partii mogą być wyłącznie obywatele RP[10]. Osoby przebywające w Polsce na mocy ochrony czasowej nie mają żadnej możliwości prawno-formalnej, aby założyć partii czy kandydować do Sejmu. Scenariusz ten został spreparowany, aby wywołać w Polakach poczucie zagrożenia utraty suwerenności politycznej.
Teoria spiskowa o rakietach i „kupionym rządzie”
Kanał Polityka Siwego na platformie YouTube opublikował materiał wideo (w formacie YouTube Shorts), w którym zaatakowano premiera Donalda Tuska za deklaracje wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Autor wysunął teorię spiskową: twierdził, że Ukraina ma bezpośredni interes w tym, aby rosyjskie rakiety co kilka miesięcy wlatywały w polską przestrzeń powietrzną, ponieważ ma to rzekomo „zastraszyć Polaków” i zmusić ich do oddawania broni. Dodatkowo autor stwierdził: „W tych wszystkich ławach rządowych siedzą ludzie, którzy już dawno zostali kupieni przez służby obcego wywiadu”, a Polska „rozbraja własną armię”[11].
Autor posłużył się manipulacją emocjonalną. Incydenty z rakietami i dronami naruszającymi przestrzeń NATO są bezpośrednim skutkiem zmasowanych rosyjskich ataków na infrastrukturę krytyczną zachodniej Ukrainy[12]. Teza o „rozbrajaniu armii” jest sprzeczna z faktami ekonomicznymi i raportami międzynarodowymi (np. SIPRI), które jednoznacznie wskazują, że Polska drastycznie zwiększa wydatki na zbrojenia, a przekazywanie starszego sprzętu Ukrainie jest elementem modernizacji i natychmiastowego zastępowania go najnowocześniejszymi systemami z USA czy Korei Południowej[13]. Twierdzenie o „kupieniu ministrów przez obcy wywiad” to oskarżenie, mające na celu zniszczenie zaufania do instytucji państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe.
Wykorzystywanie traum historycznych i rzeź wołyńska jako broń geopolityczna
Pamięć historyczna o tragicznych wydarzeniach z lat 1943–1944 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest dla Polaków niezwykle bolesna i żywa. Twórcy dezinformacji doskonale o tym wiedzą i cynicznie przekształcają tę historyczną traumę w bieżące narzędzie polityczne. Mechanizm polega na zrównywaniu współczesnego, demokratycznego państwa ukraińskiego i jego obywateli z radykalnymi, zbrodniczymi strukturami OUN-UPA z okresu II Wojny Światowej. Poprzez operowanie drastycznymi opisami zbrodni sprzed 80 lat, manipulatorzy próbują całkowicie zablokować w polskich odbiorcach naturalne pokłady empatii wobec współczesnych uchodźców wojennych i ofiar rosyjskich bombardowań.
Przykład z analiz
Manipulacja statystykami ofiar w dzieciach
Karolina Baranowska na swoim profilu na platformie X opublikowała grafikę, która zestawiała ze sobą dwie liczby: rzekome „50 000 – 60 000 polskich dzieci zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu” z oficjalną liczbą dzieci, które zginęły w wyniku obecnej inwazji rosyjskiej (wtedy ok. 800 potwierdzonych zgonów według ONZ). Wpis zawierał agresywne wezwanie: „Przestańcie się rozczulać nad faszystowsko-banderowską Ukrainą (…) Pomagać? Tak. Rosji. Im szybciej obali dyktatora UPAdliny tym lepiej dla wszystkich”[14].
W tym przypadku mamy do czynienia z wielopoziomowym fałszerstwem danych historycznych i współczesnych. Po pierwsze, autorka materiału zastosowała drastyczną manipulację demograficzną. Oficjalne badania naukowe Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) szacują łączną liczbę wszystkich polskich ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Kresach Wschodnich (na Wołyniu oraz w Galicji Wschodniej) na około 100 tysięcy osób. Liczba 50 000 – 60 000 odnosi się do szacowanego, całościowego bilansu ofiar na samym Wołyniu. Przedstawianie tej liczby jako statystyki dotyczącej wyłącznie samych dzieci jest nieprawdą i zabiegiem mającym sztucznie zwielokrotnić emocjonalną drastyczność przekazu – w rzeczywistości dane te obejmują całe polskie rodziny: mężczyzn, kobiety, starców oraz dzieci[15]. Po drugie, podana liczba ok. 800 dzieci – ofiar współczesnej wojny – to statystyki organizacji OHCHR i UNICEF obejmujące wyłącznie przypadki oficjalnie zweryfikowane, udokumentowane i zidentyfikowane imiennie. Obie organizacje w każdym raporcie podkreślają, że rzeczywista liczba dzieci zamordowanych przez Rosjan (m.in. w Mariupolu czy uwięzionych pod gruzami) jest drastycznie wyższa[16]. Najgroźniejszym elementem manipulacji było jednak pozycjonowanie agresora (Rosji) jako wyzwoliciela i bohatera, który rzekomo „mści się” za polską historię. To podręcznikowy przykład prokrelowskiej propagandy, realizującej rosyjski interes strategiczny.
Cyfrowa fabrykacja (Sztuczna Inteligencja, Sora i Deepfake)
Nowoczesne kampanie propagandowe wykorzystują zaawansowane modele generatywnego AI do tworzenia materiałów wideo i grafik od zera.
Ta technika jest niezwykle skuteczna, ponieważ przeciętny użytkownik Internetu nadal żyje w przekonaniu, że obraz wideo nie kłamie i traktuje nagranie jako ostateczny, twardy dowód. AI pozwala na fabrykowanie całych sytuacji, nadawanie im pozorów oficjalnych transmisji telewizyjnych czy sportowych, w celu uderzenia w godność i wizerunek Ukraińców.
Przykłady z analiz
Wygenerowane przez AI „Mistrzostwa w mówieniu Daj”
Julia Z na swoim profilu X opublikowała materiał wideo, który wyglądał jak międzynarodowa transmisja telewizyjna z zawodów sportowych. Na ekranie widniał licznik czasu, wielka tablica wyników, napisy „OLYMPIC GAMES” oraz ukraińskie flagi narodowe. W kadrze młoda dziewczyna w barwach Ukrainy z ogromną prędkością powtarzała do mikrofonu słowo „daj” (w anglojęzycznej wersji stylizowane na „dai challenge”). W polskiej przestrzeni internetowej wideo kolportowano jako dowód na to, że Ukraińcy mają „wrodzoną, biologiczną roszczeniowość”, a domaganie się darmowej pomocy opanowali do stopnia dyscypliny olimpijskiej[17].
Szczegółowa analiza techniczna i cyfrowa weryfikacja (m.in. za pomocą detektorów wideo AI) wykazały, że całe wydarzenie, postać dziewczyny, dźwięk oraz otoczenie nigdy nie istniały w rzeczywistości. Film został w 100% wygenerowany przy użyciu modelu Sora od OpenAI, na co wskazywał m.in. ukryty w strukturze pliku cyfrowy znak wodny oraz ewidentne anomalie fizyczne – sekundy na liczniku czasu rosły nieliniowo, przeskakiwały losowo i spadały, co jest typowym błędem współczesnych algorytmów generowania obrazu. Wykorzystano zbieżność brzmieniową i językową, aby za pomocą zaawansowanej technologii zredukować dramat uchodźców wojennych do prymitywnego, zmanipulowanego obrazu o roszczeniowości.
Prezydent Zełenski jako „złodziej z workiem pieniędzy”
Profil Mc_Bedn opublikował grafikę przedstawiającą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego uciekającego z ogromnym, pękatym workiem oznaczonym symbolem dolara. Wpis zawierał kategoryczną informację: „Trump podał oficjalnie, że Ukraina zdefraudowała 300 mld $. Ukraina to złodzieje, trzeba przestać im pomagać”[18].
Ilustracja ta została w pełni wygenerowana przez sztuczną inteligencję (co potwierdziły m.in. analizy narzędziem DeepAI Image Detector), wykazując nienaturalne ułożenie palców dłoni oraz specyficzne, komputerowe oświetlenie twarzy. Co niezwykle istotne, warstwa wizualna tej grafiki nie była dziełem przypadku – wykorzystywała ona klasyczne motywy zakorzenione w historycznej propagandzie antysemickiej. Przedstawienie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w charakterystycznej, zgarbionej postawie, z wielkim workiem pieniędzy na plecach, to bezpośrednia kopia wiekowych, ksenofobicznych karykatur o „chciwości i nielojalności”[19]. Zabieg ten, w połączeniu z pojawiającymi się w innych postach hasłami o „żydowskim uzurpatorze”, miał na celu podprogowe uruchomienie uprzedzeń rasowych i kulturowych, by całkowicie zdyskredytować lidera broniącego się państwa.
Towarzyszący jej tekst był fałszem i nadinterpretacją wypowiedzi politycznych z USA. Oficjalne agencje prasowe oraz weryfikatorzy CNN wprost zdementowali informacje o rzekomym potwierdzeniu przez Donalda Trumpa jakichkolwiek defraudacji funduszy pomocowych na taką skalę[20].
Cyfrowa fabrykacja
Ta metoda polega na tworzeniu całkowicie fałszywych dowodów wizualnych (np. fotomontaży billboardów czy plakatów) i prezentowaniu ich jako elementów rzekomych, oficjalnych kampanii społecznych lub rządowych. Twórcy dezinformacji nakładają cyfrowo kontrowersyjne hasła na autentyczne zdjęcia z zagranicy, aby nadać im pozory realnie istniejących obiektów. Następnie dołączają do nich agresywne, ksenofobiczne opisy, które mają u odbiorcy uruchomić lęk przed utratą tożsamości kulturowej i wymianą demograficzną w Europie.
Profil Ministerstwo Prawdy opublikował w sieci zdjęcie ulicznego baneru z Indii z logo oficjalnego ukraińskiego portalu turystycznego visitukraine.today. Wpis w ksenofobicznym tonie przekonywał, że „Ukrainki oficjalnie reklamują się w Indiach i czekają na Hindusów”, sugerując istnienie spisku mającego na celu zaplanowaną wymianę demograficzną w Europie[21].
Dosłowne tłumaczenie napisu w języku hindi brzmiało: „Stwórz rodzinę. Znajdź pracę. Zbuduj przyszłość. Wybierz Ukrainę!”. Był to w dodatku całkowicie sfabrykowany, najprawdopodobniej przez stronę rosyjską, fotomontaż (nałożony cyfrowo na prawdziwe tło z Mumbai) – oficjalne instytucje indyjskie i ukraińskie potwierdziły, że taka kampania nigdy nie miała miejsca[22].
Manipulacja statystyką i mechanizmami ekonomicznymi
Ta metoda jest niezwykle sprytna, ponieważ autor punktem wyjścia dla swojej narracji może czynić prawdziwą informację lub słuszną krytykę realnego błędu popełnionego przez media głównego nurtu bądź polityków. Zdobywając w ten sposób zaufanie odbiorcy i budując wizerunek osoby „ujawniającej kłamstwa”, autor przechodzi do drugiej części wywodu. Tam zaczyna żonglować liczbami, mieszać oficjalne definicje ekonomiczne oraz dokładać niepotwierdzone teorie, co prowadzi czytelnika do z góry założonych, fałszywych wniosków.
Technikę tę stosuje między innymi anonimowo prowadzone konto Bob Gedron 💯 🇵🇱 – Logicznie na platformie X, gdzie w jednym z postów zarzucano stacji TVP Info oraz Marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu podawanie nieprawdy o tym, jakoby obywatele Ukrainy wypracowali w Polsce aż 5,7% PKB. Autor posta opublikował grafikę z napisem „KŁAMSTWO!” i przytoczył alternatywne dane z raportów NBP oraz Deloitte. W dalszej części wpisu stwierdził jednak, że masowe zatrudnianie tysięcy Ukraińców w urzędach kosztuje Polaków 200–400 mln zł rocznie, a ich realny wkład w gospodarkę jest bliski zeru[23].
Wpisy te były klasycznym miksem faktów i nadinterpretacji. Analiza tego przypadku wymaga wyraźnego oddzielenia słusznej krytyki od późniejszej manipulacji. Autor wpisu miał rację, wytykając telewizji publicznej oraz politykowi błąd – twierdzenie o 5,7% PKB wypracowanym przez Ukraińców było nieprawdziwe. Liczba ta była najprawdopodobniej wynikiem całkowicie błędnej interpretacji danych ZUS dotyczących wzrostu poziomu zatrudnienia cudzoziemców (który w tamtym okresie wyniósł właśnie 5,7%)[24].
Oficjalne raporty Deloitte i UNHCR potwierdzają, że wkład uchodźców z Ukrainy w polskie PKB wyniósł w ostatnich latach od 2,3% do nawet 2,7% (co daje blisko 99 mld zł)[25]. Ponadto raport Narodowego Banku Polskiego nr 376 potwierdza, że w latach 2021–2023 roczny wkład pracy uchodźców z Ukrainy do dynamiki wzrostu gospodarczego wynosił średnio 0,8 punktu procentowego[26]. Autor wpisu mylił te historyczne wskaźniki dynamiki z późniejszym całościowym udziałem społeczności ukraińskiej w PKB, co doprowadziło do błędnych wniosków ekonomicznych.
Podsumowanie
Przegląd zgromadzonych analiz pokazuje, że współczesna Ukraina oraz mieszkający w Polsce Ukraińcy znaleźli się w samym centrum cyfrowej burzy. Zebrane przykłady – od zmanipulowanych incydentów na granicy, przez fikcyjne narracje o przejmowaniu polskiego rynku pracy, aż po zaawansowane deepfake’i udowadniają, jak łatwo można zniekształcić wizerunek całego narodu, jeśli posłużymy się strachem, uprzedzeniami i historią. Każdy z tych internetowych ataków został zaprojektowany w jednym celu: miał sprawić, byśmy przestali postrzegać Ukraińców jako partnerów gospodarczych, sojuszników militarnych czy po prostu ludzi uciekających przed wojną, a zaczęli widzieć w nich wyłącznie zagrożenie.
Niezależnie od intencji poszczególnych autorów, tego typu publikacje budują w przestrzeni publicznej fałszywy, spolaryzowany obraz rzeczywistości. Przenoszenie odpowiedzialności za błędy mediów, błędy logistyczne czy jednostkowe wykroczenia na całe społeczeństwo ukraińskie to prosta droga do zniszczenia wzajemnego zaufania, budowanego z tak wielkim trudem. W szerszej perspektywie stabilność i rzetelność naszych relacji z Ukrainą bezpośrednio przekłada się na postrzeganie bezpieczeństwa w całym regionie, co dotyczy bezpośrednio stabilności wschodniej flanki NATO. Właśnie dlatego tak ważna jest codzienna, uważna obecność i weryfikacja tego, czym karmią nas algorytmy.
[1] https://econjournals.sgh.waw.pl/EEiM/article/download/2988/2710/6021 [dostęp: 8.10.2026]
[2] https://x.com/ArturG70469/status/2087059755919454257?s=20 [dostęp 8.10.2026]
[3] https://forsal.pl/kraj/bezpieczenstwo/artykuly/11295466,przestepczosc-ukraincow-w-polsce-2026-dane-policji.html [dostęp 8.10.2026]
[4] https://policja.pl/pol/aktualnosci/280366,Pierwsze-polrocze-2026-roku-skuteczne-dzialania-pionu-kryminalnego-Policji.html [dostęp 8.10.2026]
[5] https://x.com/LukaszSzczery/status/2091963774177521665 [dostęp 8.10.2026]
[6] https://www.cbc.ca/news/canada/british-columbia/suspect-apprehended-us-driver-spat-on-burnaby-bc-transit-police-1.5343339 [dostęp 8.10.2026]
[7] https://x.com/NowickiMar3374/status/2086810565029065048?s=20 [dostęp 8.10.2026]
[8] https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/konstytucja-rzeczypospolitej-polskiej-16798613/art-62 [dostęp 8.10.2026]
[9] https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-wyborczy-17679859/art-10 [dostęp 8.10.2026]
[10] https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu19970980604 [dostęp 8.10.2026]
[11] https://www.youtube.com/shorts/tMrXCOaungU?feature=share [dostęp 8.10.2026]
[12] https://www.nato.int/en/news-and-events/articles/news/2026/08/12/nato-allies-condemn-recent-airspace-violations-and-incidents [dostęp 8.10.2026]
[13] https://www.sipri.org/sites/default/files/2026-04/2604_milex_2025.pdf [dostęp 8.10.2026]
[14] https://d2uqhkaokdpvpt.cloudfront.net/1/dismis/images/d64d0424-565d-482f-ae35-4bc8100ec955.png [dostęp 8.10.2026]
[15] https://zbrodniawolynska.pl/zw1/historia/147,Skutki-Zbrodni-Wolynskiej.html [dostęp 8.10.2026]
[16] https://ukraine.ohchr.org/en/Civilian-Casualties-Soar-in-Ukraine-in-the-First-Half-of-2026-Amid-Escalating-Attacks-and-Intensifying-Use-of-Deadly-Weapons-UN-Human-Rights-Monitors-Say [dostęp 8.10.2026]
[17] https://x.com/juliet_2138_z/status/2096221062262370312 [dostęp 8.10.2026]
[18] https://x.com/MaciejBedn86934/status/2090481706809852272?s=20 [dostęp 8.10.2026]
[19] https://www.buzzfeednews.com/article/josephbernstein/the-surprisingly-mainstream-history-of-the-internets-favorit [dostęp 8.10.2026]
[20] https://edition.cnn.com/2025/02/19/politics/fact-check-trumps-lies-about-zelensky-and-ukraine [dostęp 8.10.2026]
[21] https://d2uqhkaokdpvpt.cloudfront.net/1/dismis/images/c20733f5-5c8d-499f-9202-232287af7e87.png [dostęp 8.10.2026]
[22] https://www.stopfake.org/uk/fejk-reklama-v-indiyi-zaproshuye-buduvati-rodinu-j-majbutnye-v-ukrayini/ [dostęp 8.10.2026]
[23] https://d2uqhkaokdpvpt.cloudfront.net/1/dismis/images/19acd43f-c2ef-4b32-b446-9d143289a7d4.png [dostęp 8.10.2026]
[24] https://www.money.pl/gospodarka/liczba-cudzoziemcow-w-polsce-zus-pokazal-najnowsze-dane-7242912391322592a.html [dostęp 8.10.2026]
[25] https://www.unhcr.org/pl/wiadomosci/komunikaty-prasowe/uchodzcy-wygenerowali-az-2-7-proc-pkb-polski-w-2024-r-wynika-z [dostęp 8.10.2026]
[26] https://static.nbp.pl/publikacje/materialy-i-studia/376_en.pdf [dostęp 8.10.2026]
—
Narzędzie DisMis powstało w ramach projektu „Korzenie Jutra”, sfinansowanego ze środków Fundacji PKO Banku Polskiego.

